Free Web Hosting

Kwatery dowodzenia


Schron Himmlera w kwaterze HochwaldMimo powszechnej wiedzy dostępnej na ten temat, nie sposób o nich nie wspomnieć. Lokalizację [mapka] i początek budowy kwater dowodzenia w Prusach Wschodnich datuje się jesienią 1940 roku, w związku z przygotowywanym planem uderzenia na ZSRR - "Barbarossa". Budowy zakonspirowano jako "Chemische Werke Askania" i powierzono do wykonania Organizacji dr TODT-a (który zresztą tu w końcu zginął). Umiejscawiano je z reguły na leśnych odcinkach linii kolejowych, podciągając bocznice dla pociągów sztabowych. Jesienią 1940 roku przystąpiono do prac nad kwaterą Hitlera i OKW w lesie miejskim Kętrzyna. Od jego pseudonimu z okresu działalności konspiracyjnej nazwanej "Wolfschanze". Na wiosnę 1941 roku ruszyły prace nad połączoną kwaterą OKH, Kwatermistrzostwa i Łączności "Mauerwald-Anna" w Mamerkach oraz kwaterą dowództwa SS i Policji "Hochwald" pod Pozezdrzem. Zespoły dowodzenia Luftwaffe rozmieszczono w przystosowanych schronach ośrodków badawczych z lat 1935-37 "Robinson" pod Gołdapią oraz "Breitenheide" w Szerokim Borze. Sam dowódca Luftwaffe większość czasu spędzał w pociągu sztabowym "Asien", kursującym stale między tymi kwaterami. Ribbentrop z RAM przeniósł się do kompleksu pałacowego w Sztynorcie, natomiast dla Kancelarii Rzeszy wybudowano nową kwaterę "Wendula" pod Radziejami. Także Göring wybudował dla siebie nowy obiekt pod Romintami. Niektórzy badacze uważają rejon Gołdap-Rominty za teren wcześniejszego "Anlage Nord" z 1940 roku, czyli założenia analogicznego do Konewki czy Stępiny, z gigantycznym schronem pociągu sztabowego. Inni sytuują "Anlage Nord N-1" po prostu w Gierłoży... Oprócz wymienionych punktów dowodzenia swoje filie rozmieścił wywiad wojskowy.
Widok ze stropu schronu sztabowego płk Lissa, w głębi  mniejszy obiekt K-stand i wzmocniony schron gen. Wagnera. Kwatera Mauerwald-Anna - Quelle     Przeciwlotnicze schrony bierne (na planach w kolorze czerwonym) w kwaterach budowano w odporności B-nowe (Bneu), czyli z dwumetrowymi żelbetonowymi stropami i ścianami zewnętrznymi. W odróżnieniu od obiektów linii fortyfikacyjnych, te stawiano na powierzchni gruntu. Posiadały zwykle dwa wejścia, zamurowane wyjście awaryjne, śluzy przejściowe zamykane drzwiami pancernymi i filtry, zapewniające pełną ochronę przed atakiem gazowym. Korytarz-przelotnia broniony był ogniem z wewnętrznych strzelnic, osłoniętych małymi płytami pancernymi. Schrony w "Wolfschanze" różniły się rozmiarami pomieszczeń sztabowych i umiejscowieniem wejść. Według wątpliwych wspomnień ostatnich użytkowników kwater (m.in. gen. Grossmann), kilka obiektów w Gierłoży posiadało podziemne kondygnacje z windami (?!). W kwaterze "Breitenheide" schrony z lat 1935-37 posiadały odporność B1, a dwa z nich pomieszczenia na dwóch kondygnacjach. Natomiast zachowany pod Gołdapią obiekt posiada ściany i strop grubości 2,5m (odporność A1). W Mamerkach i w Gierłoży występują także duże schrony techniczne: łączności, C.O., elektrownie i siłownie, stacje trafo, garaże. W związku z możliwością użycia bomb zapalających na terenie leśnym, we wszystkich kwaterach występują liczne obetonowane zbiorniki ppoż. W 1944 roku niektóre obiekty przygotowano na przetrwanie najcięższych nalotów bombowych. W tym celu obudowano je dodatkowym płaszczem żelbetowym grubości 3,5-6 metrów (zaznaczonym na czarno), z zatopionymi w stropie pionowymi słupami i oddzielonym amortyzującą warstwą żwiru (zaznaczona na żółto). Aby utrzymać taką masę żelbetu, wykonywano nowy fundament na głębokości 5-10 metrów. Ruiny i schron dla gości w kwaterze WolfschanzeStanowić on miał także zabezpieczenie przed podziemnymi wybuchami specjalnych bomb lotniczych o wadze 5 ton, stosowanymi przez aliantów. Jako wejście pozostawiano w płaszczu długi przelotowy korytarz, równoległy do ściany frontowej starego obiektu. Powstały w ten sposób obiekty o zwiększonej odporności: A/Bneu lub E/Bneu. W "Wolfchanze" zbudowano od podstaw cztery schrony nowej konstrukcji (ze zintegrowanymi stanowiskami OPL na stropie). Tylko w tej kwaterze schrony wyposażono w stanowiska ckm (Ringstand) i działek plot. 37mm na stropach. W kwaterach występowały liczne obiekty pomocnicze, baraki i przybudówki. W Gierłoży obudowano je później 60-100 cm ścianką żelbetową, przekształcając w schrony odporności C i B1.
    Schrony i bocznice postoju pociągów sztabowych zabezpieczono przed obserwacją zwiadu lotniczego siatkami maskującymi, sztucznymi drzewami, roślinnością zasadzoną w nieckach stropowych oraz specjalnym tynkiem z domieszką morskiej trawy. Zewnętrzną ochronę obiektów stanowiły ziemne stanowiska ckm, dział plot, wartownie, stalowe wieże obserwacyjno-bojowe, 50-150 metrowej szerokości pola minowe, ogrodzenia i zasieki. W promieniu kilkudziesięciu kilometrów od kwater rozmieszczone były stanowiska obserwacyjne batalionów ochrony - FBB, ostrzegające przed nalotami i zabezpieczające teren przed grupami dywersyjnymi. Na zachód od Wielkich Jezior rozbudowano pas przesłaniania (przedłużenie GRU). Dla zwiększenia bezpieczeństwa, od 1942 roku ograniczono i zawieszono ruch pasażerski na liniach Kętrzyn-Węgorzewo-Giżycko i Gołdap-Tolminkiejmy. Gdy w 1944 roku Rosjanie znaleźli się kilkadziesiąt kilometrów od strefy kwater, do walki zabrano stąd ostatnie rezerwy - w tym batalion FBB - przeformowane w dwie brygady: BGrenadierów i BOchronną Führera.
Schron Hitlera w Wolfschanze     Kwatery pozostały ścisłą tajemnicą, do czasu zajęcia ich jesienią-zimą 44/45 przez Armię Czerwoną. Pojawiają się co pewien czas, mało wiarygodne informacje o wykryciu kwater przez radzieckich agentów lub zwiadowców (a nawet bombardowaniach lotniczych!). Bliższe prawdy wydaje się natomiast zlokalizowanie "w okolicy Rastenburga" sztabów dowodzenia III Rzeszy przez wywiad brytyjski, na podstawie stwierdzenia nasilonych połączeń telefonicznych i nasłuchu radiowego (Enigma). Kierując się prawdopodobnie względami prestiżowymi, 24 I 1945 rozkazano zniszczyć kwatery. Zużywając ogromne ilości materiałów wybuchowych (do 10 ton melenitu i trotylu na schron), saperzy wysadzili obiekty w kwaterach: Wolfschanze-Gierłoży, Hochwald-Pozezdrzu i Kancelarii Rzeszy-Radziejach. Kwatery Göringa w Romintach i Gołdapi zostały częściowo zniszczone już w X 1944 roku, w związku z pierwszą radziecką ofensywą na Prusy Wschodnie. Dziwnym trafem ocalały największe obiekty w Mamerkach, Szerokim Borze i Gołdapi. Już jesienią 1944 roku zostały wykorzystane jako przyfrontowe składy amunicji i lokalne punkty dowodzenia 4 Armii.
Niejasna jest sprawa przeznaczenia innych obiektów na terenie Prus Wjazd do siłowni w strefie Fritz - HQ Mauerwald-Anna. Charakterystyczny maskujący tynkWschodnich m.in. pod Kamińskiem, nad jez. Dadaj oraz w Lasach Ublickich (prawdopodobnie fabryki zbrojeniowe lub magazyny). Istniała także prawdopodobnie tzw. kwatera Kocha (Gauleitera Prus Wschodnich), z której do końca słał paniczne meldunki do Hitlera. Mieściła się prawdopodobnie w pobliżu Piławy, w wybudowanym na wybrzeżu dużym schronie sztabowym. Oprócz kwater istniała także w Prusach Wschodnich sieć schronów przeciwlotniczych LSR dla ludności cywilnej, rozbudowana zwłaszcza w większych miastach i węzłach kolejowych.

Szczegółowe informacje o kwaterach:

"Breitenheide" (Szeroki Bór). Jeden z najstarszych kompleksów na Mazurach. Wybudowany w latach 1935-37 jako ośrodek doświadczalny i biura konstrukcyjne Luftwaffe, w których w ścisłej tajemnicy pracowano nad silnikami rakietowymi i pierwszymi w świecie projektami przeciwlotniczych rakietowych pocisków kierowanych. Odludny teren Puszczy Piskiej wydawałby się ostatnim miejscem w III Rzeszy do prowadzenia takich prac - i właśnie o takie ukrycie najnowocześniejszych broni chodziło! Na ośrodek ten składało się ~9 schronów odporności B1. Najbardziej typowe posiadały wymiary zewnętrzne 25x11m, a wewnątrz 5-6 pomieszczeń i śluzy p.gaz. Dwa największe obiekty posiadały dwie kondygnacje - na górnych znajdowały się obszerne sale (montażownie?). Schrony są połączone podziemnymi chodnikami, co stanowi wyjątek wśród mazurskich założeń. W związku z przenoszeniem do Prus Wschodnich punktów dowodzenia III Rzeszy,Schrony ośrodkow Luftwaffe z 1935-37 r. U góry HQ Robinson, u dołu HQ Breitenheide jesienią-zimą 1940 roku dowództwo Luftwaffe postanowiło zaadaptować "Brietenheide" na kwaterę dla Göringa i sztabu LwFüSt. Prawdopodobnie wtedy podciągnięto dla jego pociągu specjalnego "Asien", istniejący tu do dziś, tor bocznicy od linii Pisz-Ruciane. Adaptacja ośrodka dotyczyła także wykonania baraków sztabowych, garaży, kuchni. Kompleks energetyczny i zaplecza technicznego znajdował się w ceglanej hali. Dla wygodnickiego Göringa wzniesiono także drewniany pałacyk myśliwski i kilka willi nad j.Jegocinek. Cały teren otaczały pola minowe odgrodzone zasiekami oraz wysunięte punkty kontrolne w rejonie umocnień Pisza i Rucianego. Marszałek Göring nie przebywał tu stale (jak np. Hitler w "Wolfschanze"), tylko krążył pociągiem sztabowym między przygotowanymi dla niego obiektami w Gołdapi, Szerokim Borze i Gierłoży. Do Szerokiego Boru zapraszano licznych gości zagranicznych zaprzyjaźnionych krajów, był tu także Mussolini i sam Hitler - widziani na pobliskim lotnisku wojskowym w Rostkach. W 1944 roku, już po ewakuacji dowództw na zachód, w rejonie tym rozlokowano odwody IV Armii. Schrony nie zostały wysadzone przez wycofujących się Niemców, nie bardzo interesowali się nimi również Rosjanie - skoro jeszcze kilka lat po wojnie przyjechała tu po urządzenia energetyczne ekipa Piotra Jaroszewicza (!). Pod taką "przykrywką" szukano wówczas z polecenia władz skarbów ukrytych po całej Polsce przez Niemców. Może za dużo wówczas się Jaroszewicz dowiedział i...?
Kwatera mimo świetnego zachowania jest niestety od lat 50 zamkniętym terenem wojskowym, ogrodzonym i skrupulatnie pilnowanym czujnikami ruchu. Trudno liczyć na zezwolenie zwiedzania obiektów - ogrodzono ostatnio także obiekt na zachodnim brzegu j.Jegocinek.
"Robinson" (Gołdap-Kumiecie). Był tu początkowo ośrodek badawczy i poligonowy Luftwaffe, powstały równolegle (1935-37) i ściśle związany z ośrodkiem w Szerokim Borze. W związku z powstaniem tego założenia, otaczający je fragment Puszczy Rominckiej otoczono drewnianym płotem i zasiekami. Wewnątrz, w pobliżu stacyjki kolejowej Kumiecie wzniesiono koszary dla zmotoryzowanej jednostki broni przeciwlotniczej. W lesie między linią kolejową Gołdap-Tolminkiejmy a szosą Gołdap-Schäferberg umiejscowiono wyrzutnię rakietową. W związku z możliwością powstania pożarów na terenie leśnym, wybudowano kilka dużych, obetonowanych zbiorników ppoż. Między torem kolejowym a j.Gołdap wybudowano potężny schron (dla dowództwa strzelań?) o wymiarach 24x15m o 2,5m ścianach. Prace badawcze prowadzono tu do 1941 roku, kiedy to przeniesiono ośrodek rakietowy do Łeby. W jego miejsce rozlokowano polową kwaterę Naczelnego Dowództwa Luftwaffe - "Robinson". W rejonie istniejącego schronu wybudowano mniejsze obiekty zaplecza technicznego oraz schrony sztabowe. Pozostały po nich liczne betonowe podpiwniczenia, częściowo zawalone i zdewastowane. Rejon stacyjki Kumiecie (zachował się ceglany budyneczek techniczny) przygotowano jako główny punkt postojowy pociągu specjalnego Göringa. Właśnie Sonderzug "Asien" stanowił najważniejszy element tej kwatery, centrum łącznościowe i informacyjno-decyzyjne. W celu ochrony tego składu, nad leśnym odcinkiem torów rozpięto siatki maskujące. Wielki Łowczy III Rzeszy słynął z zamiłowania do polowań. W związku z tym rozkazał przygotować jeszcze jedną kwaterę "Jägerhof" (1936-41) w rejonie dawnego pałacu myśliwskiego "Jagdhaus" cesarza Wilhelma II w Romintach. Tu Göring przyjmował zwykle swoich znakomitych gości, premierów, ambasadorów (m.in. Lipskiego) etc. Założenie "Robinson" obejmowało prawdopodobnie wszystkie rozproszone obiekty od Kumieci po Rominty.
W nocy z 19 na 20 X 1944 roku ogłoszono "Johannisfeuer" - rozkaz zniszczenia swoich punktów dowodzenia w Puszczy Rominckiej, aby nie wpadły w ręce Rosjan. Na terenie kwatery w październiku 1944 r. toczyły się zacięte walki z Armią Czerwoną. Podobnie jak Gołdap, przechodziła ona parokrotnie z rąk do rąk. Od listopada do stycznia 1945 roku obszar ten stał się częścią umocnień przyfrontowych, obsadzonych przez niemiecką 50 DP. Tuż po wojnie rozebrano tutejszą linię kolejową, a obszar kwatery przecięła granica Polski i Rosji. Ciekawostką jest fakt, że Wojsko Polskie niejako kontynuowało przedwojenne tradycje ośrodka "Robinson", lokując w 1959 roku w gołdapskich koszarach i poligonie ściśle utajony ośrodek szkoleniowy OSSA i pierwszy w Polsce przeciwlotniczy zestaw rakietowy "SA-75 Dwina". Budynki pokoszarowe nad j.Gołdap zaadaptowano na ośrodek wypoczynkowy TVP, w którym w XII 1981 roku przetrzymywano internowane działaczki "Solidarności" (pewnie myślały, że są już w ZSRR :)
Przebywając w tym terenie warto zobaczyć zachowany największy schron kwatery (dostęp wolny), podziemny schron-magazyn paliw, duże baseny ppoż. oraz szczątki wyrzutni rakietowej (między dawną stacyjką Kumiecie a szosą wiodącą do granicy). Na terenie ośrodka wypoczynkowego znajduje się także schron sztabowy kwatery, zaadaptowany obecnie do celów gospodarczych.
"Wolfschanze" (Gierłoż). W pierwszej fazie budowy (1940-41) wzniesiono tu 7 (?) schronów Bneu, pod koniec wojny wzmocniono starsze obiekty i wybudowano kolejne 4 schrony ciężkie. Liczbę wybudowanych tu obiektów (licząc z pomocniczymi) ocenia się na ~80 szt. Na obszarze 2,5 km2 kwaterowało kilkaset osób. Kwatera Führera i OKW podzielona została wewnętrznie na 3 strefy (Sperrkreis) bezpieczeństwa. Wokół całego kompleksu rozbudowano otoczone zasiekami i płotami pola minowe (założono ponad 55 tys. min) długości ok. 10km i szerokie na ok. 100m. Strefy I i II posiadały dodatkowo odrębne ogrodzenia i systemy ochrony. Cały teren ochraniał batalion przyboczny "FBB - Führerbegleitbatalion" w sile ponad 1500 żołnierzy.
Kwatera udo$$$tępniona jest do zwiedzania (strefy I i III) z przewodnikami lub bez. Niech was nie zwodzi wielkość obiektów, bo przez większość lat wojny były tu tylko niewielkie schrony, jakie do dziś można dziesiątkami napotkać w innych kwaterach czy liniach fortyfikacyjnych. Niektóre molochy ukończono już po ewakuacji FHQ do Berlina i być może Hitler nigdy ich nawet nie widział! Mimo zniszczenia wszystkich największych schronów, pozostałe po nich fragmenty ścian oddają wrażenie ich pierwotnej wielkości. Szczególnie warto zobaczyć tzw. schron Göringa (nr 16) z zachowanymi stanowiskami opl i korytarzem z wyjściem na strop (równie dobrze zachował się korytarz w schronie dla gości nr 6), rejon schronu Hitlera (nr 13) - ze względu na zachowane wokół obiekty obrony plot., a także podwójny schron ogólnego użytku (nr 26) i "nowy schron łączności" (nr 30) ze względu na rozmiary konstrukcji.
*) Uwaga! potoczne nazwy schronów nadawane przez przewodników, niejednokorotnie zupełnie nieadekwatne co do ich użytkowników!
Wzmocniony schron sztabowy Wydziału III FHW w kwaterze OKH - Mauerwald-Anna"Mauerwald-Anna" (Mamerki-Przystań). Największy kompleks dowodzenia na Mazurach - zarówno pod względem liczby obiektów, jak i zajmowanej powierzchni (6 km2). Wybudowany wiosną - latem 1941 roku, liczył 29 żelbetowych schronów i ponad 200 obiektów pomocniczych. Kwatera Naczelnego Dowództwa i Kwatermistrzostwa Wojsk Lądowych składała się z dwóch głównych sektorów "Quelle" i "Fritz" oraz sektora pomocniczego -"Brigitten Stadt". Było to w zasadzie małe miasto z całą potrzebną infrastrukturą. Przebywało tu stale około 1500 osób w tym 40 generałów (!) z naczelnym dowódcą wojsk lądowych. Komendantem kwatery "Mauerwald-Anna" był gen. Gundel. Od północy i wschodu teren był naturalnie chroniony wodami Kanału Mazurskiego i Mamr, od zachodu i południa zabezpieczono go zasiekami z polami minowymi. Dookoła kwatery rozbudowano posterunki kontrolne, polowe stanowiska dział plot. i broni maszynowej, obsadzane przez batalion wartowniczy Wehrmachtu.
  • Strefa I - "Quelle" mieściła służby kwatermistrzowskie OKH, odpowiedzialne za logistykę całości niemieckich sił na wszystkich frontach II wojny oraz III Wydział OKH - Fremde Heere West, odpowiedzialny za rozpoznanie sił aliantów zachodnich. W strefie tej wzniesiono 4 schrony (14x11m) z dwoma pomieszczeniami, o konstrukcji zbliżonej do standardowych Regelbau serii 102 oraz dwa Kommandostand K-Stand (przeprojektowany Regelbau 31) o wym. 16x8m, z pięcioma pomieszczeniami: dla oficerów, biurowym, adiutantów, łączników i łączności. Schrony takie zaprojektował którejś bezsennej nocy sam Adolf. W tej strefie wybudowano także 3 schrony techniczne - zespół siłowni i C.O. oraz stację trafo. Kilkadziesiąt lżejszych konstrukcji mieściło biura, kuchnię i kasyno, łaźnię, izbę chorych... a nawet stajnie (dla generalskich kasztanek?). W 1944 roku przystąpiono do wzmocnienia dwóch schronów żelbetowymi płaszczami klasy A. Obudowano pięciopomieszczeniowy schron sztabowy płk Lissa - szefa III Wydziału OKH oraz schron gen. Wagnera - głównego kwatermistrza wojsk lądowych. W pobliżu zespołu siłowni znajduje się schron stacji uzdatniania wody, wspólny dla całego założenia.
  • Strefa II - "Fritz" była główną częścią całego kompleksu. W 4 schronach sztabowych, 10 schronach dwupomieszczeniowych ( j.w.) oraz licznych barakach i biurach kwaterowały m.in. - Sztab Generalny OKH z kolejnymi szefami (Brauchitsch, Halder, Zeitzler, Guderian), Wydział Operacyjny z gen. Heusingerem, Wydział Służby Transportowej z gen. Gercke, Wydział Wojsk Łączności i gen. Fellgiebel, Wydział Personalny i gen. Burgdorf, Wydział XII OKH - Fremde Heere Ost (rozpoznanie na wschodzie) z gen. Gehlenem, oficerowie łącznikowi wszystkich rodzajów sił zbrojnych, przedstawiciele wojskowi (attache) krajów sojuszniczych oraz komendantura kwatery. Znajduje się tu także zespół energetyczny - dużo większy niż w strefie I - i schron trafo. Na skraju strefy "Fritz" był dworzec kolejowy dla pociągów sztabowych z magazynami i rampami przeładunkowymi. Jeden ze schronów dwupomieszczeniowych w pobliżu torów przygotowano do wzmocnienia płaszczem, ale prac nigdy nie ukończono. Uzupełniające budowle tej strefy mieściły kantynę żołnierską, łaźnię i obowiązkowo stajnię :)
  • Strefa III - "Brigitten Stadt" była siedzibą służb pomocniczych OKH, w których służbę pełniły głównie kobiety (stąd nazwa). Ulokowano tu dwa nietypowe schrony dla łączności i poczty, zagłębione częściowo w ziemi i połączone kanałem. Być może ze względu na słabszą konstrukcję nie przystąpiono do wzmacniania ich w 1944 roku żelbetowym płaszczem (stropy mogły nie wytrzymać takiego nacisku!). Zamiast tego rozpoczęto w pobliżu budowę nowego schronu łączności - zbliżonego rozmiarami do swojego odpowiednika w Wolfschanze. Prace przerwano przy wylewaniu fundamentu i przygotowaniu dalszych części konstrukcji. Oprócz schronów łączności w tej strefie znajdowały się również stołówki i izba chorych dla służb pomocniczych oraz kino. O dziwo stajni tu nie było (?) - widocznie Brygidce wystarczały "ogierki" z sąsiednich stref :)
Wzmacnianie schronu płaszczem w 1944 r, na przykładzie schronu Himmlera w HQ HochwaldHQ "Mauerwald-Anna" stanowi doskonale zachowany zespół obiektów żelbetowych z lat ostatniej wojny. Od tego roku na terenie kwatery działa skansen turystyczny (bilety 4zł, 2zł ulgowe). Na miejscu do dyspozycji są przewodnicy i tłumacze. W strefie I szczególnie warto zwiedzić olbrzymi schron sztabowy FHW (25x18m) oraz schron gen. Wagnera (21x18m) - oba wysokości ~9m. Równie potężnymi budowlami tej kwatery jest zespół energetyczny w strefie II, w tym ciepłownia i siłownia. Obiekty te posiadają największe pomieszczenia wewnętrzne, m.in. dla agregatów prądotwórczych, kotłów, zbiorników i pomp. Kolejnym ciekawym punktem jest schron w płn.-zach. części sektora "Fritz" (najbliższy linii kolejowej Węgorzewo-Kętrzyn). Można na jego przykładzie prześledzić sposób wzmacniania obiektów z 1941 roku, przez przygotowanie do wykonania żelbetonowego płaszcza. Pozostały tu resztki wykopu fundamentowego, szczątki obudowy ceglanej z warstwą amortyzującą oraz żelbetowe słupy nośne, zamocowane na stropie. Ciekawą grupą obiektów jest także kompleks łączności w strefie III, z klatkami schodowymi wiodącymi na ich stropy oraz fundament pod nowy schron wielkości lodowiska hokejowego.
Jak bumerang powróciła sprawa nazwy kwatery w Mamerkach. W dokumentach nazywała się bowiem "Mauerwald" - a "Anna" to jej telefoniczny kryptonim. Znaczy to, że w niemieckich sztabach siedzieli nieprawdopodobnie tępi ludzie (a może to sam geniusz Wodza?). Mało było Ribbentorpa w Sztynorcie, to jeszcze wykorzystano nazwę geograficzną dotępną na mapach turystycznych! Jestem coraz bardziej rozaczarowany - chyba przerzucę się na Podlasie...
"Hochwald" (Pozezdrze). Na kwaterę Himmlera oraz dowództwa SS i Policji składało się od 1941 roku 6 schronów odporności Bneu. Posiadały one wymiary zewnętrzne 14x11m i wysokość 4,5m - były to identyczne konstrukcje jak w HQ "Mauerwald-Anna". Oprócz nich wybudowano tu dodatkowo trzy ceglane wartownie, podziemny garaż (między torem i szosą), pompownię, kanalizację i odstojniki ścieków. W kilku barakach kwaterował batalion policyjny - ochrona kwatery. Komendantem kompleksu "Hochwald" był SS Obersturmbannführer Tiefenbacher. Całość założenia otoczono polem minowym ogrodzonym zasiekami. Wzdłuż niego rozlokowano posterunki obserwacyjne i ziemne stanowiska ogniowe. Teren zabezpieczały przed obserwacją zwiadu lotniczego wysokie drzewa z rozpiętymi siatkami maskującymi, także nad odcinkiem toru kolejowego Węgorzewo-Kruklanki. Do czasu przygotowania własnych ośrodków dowodzenia w Sztynorcie i Radziejach, na torach koło kwatery "Hochwald" stacjonowali w pociągach sztabowych latem 1941 r. Ribbentrop z MSZ (RAM) oraz Lammers z Kancelarią Rzeszy. W 1944 roku przystąpiono do wzmocnienia schronu Himmlera (patrz rysunek). W efekcie przebudowy uzyskał on podobne rozmiary do schronu gen. Wagnera (HQ "Mauerwald-Anna"). Kwaterę "Hochwald" zniszczyli niemieccy saperzy 24 I 1945 roku.
Mimo wysadzenia wszystkich obiektów warto zobaczyć schron Himmlera. Choć mocno uszkodzony - zachował jednak pierwotny kształt i potężne rozmiary 21x19m (9m wysokości), korytarz główny oraz pomieszczenie wewnątrz (ściany działowe i śluza uległy zniszczeniu).
"Wendula" (Radzieje). Siedziba Reichskanzelei - Kancelarii Rzeszy i jej szefa Obergruppenführera Lammersa, ukończona już po rozpoczęciu wojny z ZSRR. Wybudowano tu dwa schrony (tzw. średnie) odporności Bneu oraz 7 baraków sztabowych. Kwaterę otaczały zasieki, dwie wartownie i umocnienia ziemne dla ochrony. Posiadała własną bocznicę dla pociągu sztabowego przy linii Kętrzyn-Węgorzewo. Znajdowały się tu także podstawowe urządzenia wodno - kanalizacyjne jak pompownie, hydranty, odstojniki ścieków. Jeden schron (Lammersa?) został wysadzony równocześnie z największymi kwaterami przez wycofujących się Niemców. Drugi, o wymiarach 20x15m jest obecnie dostępny do zwiedzania. Inną ciekawostką w kwaterze "Wendula" jest dobrze zachowana droga z betonowych płyt (w innych miejscach drogi takie porozbierano).
"Westfalen" (Sztynort). W sztynorckim pałacu Lehndorffów swoje centrum kierownicze umieścił minister spraw zagranicznych Ribbentrop. Nie rozbudowywano tu specjalnych obiektów schronowych, przygotowując tylko zapewne jakieś pomieszczenia LSR w piwnicach pałacu. Wobec braku miejsca część pracowników MSZ zakwaterowano w hotelu "Jägerhohe" nad jeziorem Święcajty. Umiejscowienie tak ważnego urzędu III Rzeszy w Sztynorcie wydaje się szaleństwem. Zabudowania pałacowe przy dobrej pogodzie widoczne były nawet z Giżycka, o rozpoznaniu lotniczym nie mówiąc! Z kolei odnalezienie siedziby MSZ wśród Jezior Mazurskich nawet najgłupszemu szpiegowi mogło podsunąć myśl, że w okolicach są również i inne centra decyzyjne!
Obecnie pałac w Sztynorcie podlega ciągłym zmianom właścicieli, których nie stać na kompleksowe odrestaurowanie obiektu i jego otoczenia. Mimo wszystko warto obejrzeć ten piękny zabytek chociaż z zewnątrz.
Placówki wywiadu rozmieszczane na Mazurach służyły przede wszystkim rozpoznaniu na wschodzie. Jednym z pierwszych był ośrodek dywersyjno-szpiegowski SD i Abwehry założony w 1937 roku w Żytkiejmach. Ulokowano go w hotelu św. Huberta (po wojnie było tu kino), wybudowano wysoki maszt radiowy i zainstalowano silną radiostację. Szefem ośrodka był Hauptsturmführer Dylba vel Ruger, który był odpowiedzialny za szkolenie dywersantów i przerzut uzbrojenia "V Kolumny" oraz działalność wywiadowczą i propagandową na terenie Podlasia. Kolejne placówki wywiadu powstały po rozpoczęciu wojny z ZSRR ok. 1941-42 roku. W Twierdzy Boyen ulokowała się placówka Wydziału XII OKH (Fremde Heere Ost - gen. Gehlena) o kryptonimie "Emma". Prowadzono tu rozpoznanie sił Armii Czerwonej, głównie przesłuchując rosyjskich jeńców - oficerów, dla których wydzielono część budynków twierdzy. Badano także możliwość utworzenia antykomunistycznych sił zbrojnych, tworzonych z jeńców rosyjskich (formacje "Własowców" - ROA, RONA). Ta działalność interesowała także wywiad wojskowy - Abwehrę, która założyła własny ośrodek "Walli II" pod Mikołajkami (obecnie teren PAN i hotelu "Mazur"). W tej placówce przetrzymywano i "badano" wielu "cennych jeńców", był tu prawdopodobnie syn Stalina. W żadnym z w/w ośrodków nie budowano specjalnych obiektów schronowych.
"Amerika" Od sierpnia 1939 roku Hitler używał ruchomego punktu dowodzenia w pociągu sztabowym, nazywanym początkowo "Führersonderzug F", "Amerika", a pod koniec wojny "Brandenburg". Pociąg taki wyposażony był w dwa parowozy tendrowe (do 1940 jeden), dwa specjalne wagony z 20 mm sprzężonymi działkami przeciwlotniczymi na odkrytych stanowiskach w dachu (tzw. Flakwagen) oraz liczne wagony użytkowe. Nie były to zwykłe wagony osobowe - na zlecenie Hitlera spawano je z płyt stalowych i w efekcie każdy ważył powyżej 60 ton. Dla utrudnienia rozpoznania z zewnątrz wyglądały identycznie, często też zmieniano ich kolejność i ilość. Ochronę składu stanowiła kompania FBB pod dowództwem samego E.Rommla. Dodatkowo samego Führera strzegło 22 żołnierzy z jego gwardii przybocznej SS Leibstandarte "AH".

Zaletą takiego punktu dowodzenia była jego uniwersalność, mógł bowiem przemieszczać się bardzo szybko za nacierającymi wojskami i był trudny do zlokalizowania. Gęsta sieć kolejowa III Rzeszy i jej infrastruktura techniczna (także łączność!) stanowiła doskonałą podstawę do takiego sposobu dowodzenia. Najlepiej obrazuje to sytuacja z roku 1939, gdy Hitler wraz ze sztabem OKW był zawsze bliżej frontu niż zdezorientowany i wiecznie spóźniony z decyzjami Śmigły - setki kilometrów od własnych wojsk (nie inaczej było w Francji 1940 r.). Na planowanych postojach natychmiast podłączano pociąg do stałej sieci telefonicznej lub telegraficznej, zbierano informacje oraz przekazywano rozkazy. W wagonie prasowym była również radiostacja krótkofalowa o mocy 700W. Wzorem Hitlera podobne pociągi przygotowali dla siebie inni dostojnicy III Rzeszy: Göring - "Asien", Himmler - "Heinrich", Ribbentrop, dowództwo OKH itd. Do 1941 roku były to główne ośrodki dowodzenia, a przygotowane ewentualnie miejsca postoju stanowiły jedynie ich zaplecze techniczno - łącznościowe. Taki właśnie jeszcze charakter miały kwatery budowane w 1940 roku na terenie Polski - Anlage Mitte (Jeleń-Konewka) i Anlage Süd (Stępina-Cieszyna). Po rozbudowaniu stacjonarnych ośrodków dowodzenia w Prusach Wschodnich pociągi sztabowe straciły nieco na znaczeniu, choć np. Göring spędzał w swoim Sonderzug "Asien" większość czasu, a od wiosny 1944 roku prawie z niego nie wychodził :) 20 listopada 1944 roku o godzinie 1515 Hitler wsiadł do pociągu "Brandenburg" na dawnej stacji Görlitz w "Wolfschanze" i odjechał stąd już na zawsze...
Fotki z najlepiej zachowanej kwatery w Mamerkach i inne w Galerii 1. Więcej? - strony "FHQ Wolfschanze" (i innych kwater w Prusach Wschodnich) w sieci: [1] . [2] . [3] . [4] . [5] . [6] . [7] . [8] . [9] . [10]
Opracowanie © C.Markiel 2003
kliknij w baner by powrócić do strony indeksu głównego

fortyfikacjefortyfikacje schrony bunkry umocnienia fortyfikacje bunkry